Teksty

środa, 16 listopad 2016 19:34

Bronisława Czarny

Napisał

Głuchołaska Kalwaria

Zarośnięta ciszą
Umęczeniem Pańskim
Wiedzie na szczyt do
Tajemnicy Zmartwychwstania

Stacja po stacji
Wyrasta ze skał
Jak kapadockie kościoły

Słońce obraca się
Poruszone palcem
Niewidzialnego Boga

Sypie diamentami
Na rozłożyste korony
Zdziwionych świerków

Mistyka chwili
Wiedzie duszę do Boga
Jak muszla Jakubowa
Po szlakach camino

Artysta

Pędzle upojne gorącą nocą
Malują
Port pełen płomieni i masztów
Urwiste klify
Lazur nieba bezmierny
Krągły jak piersi młodej dziewczyny
Malują
Zapach włosów i łona kobiety
Zapach ziemi niesiony ojczystym wiatrem
I tym odmiennym od ergów Sahary

Białe włosy artysty
Owiewają melancholią
Krajobraz ludzki
Rozległy jak bezmiar wód
Wokół Gran Canarii

>>> POBIERZ POZOSTAŁE TEKSTY POETÓW <<<

środa, 16 listopad 2016 19:34

Janusz Gąsior

Napisał

Manifestacja

Na czele pochodu słowa strzelają przestrogami
Przełamane tabu leży na chodniku.
Kilka za i trochę przeciw, oparte o witryny sklepów,
wpatruje się ze skupieniem,
w tragizm tego przedsięwzięcia.
Ciągnięty przez indywidualizm wóz świeci pustką.
Biało-czerwone flagi wirują bez opamiętania.
Powiesiłem odwagę na kiju szturchając nią wszystkich
a moja satysfakcja jak szarańcza
konsumuje to szaleństwo ze smakiem.

Uliczka

Ziewające okna piwniczek
szepczą z chodnikiem,
bramy w kornikowych tatuażach
falują przeciągami.
A ćmy pachnące ciemnością
tańczą skrzydłami
zaplatając w latarnie
kolejne dobranoc.

KORPUSKUŁY

*
Talerz z koperkiem, kubek westchnienia,
Anioł na szafie, październik na szczudłach,
Drzwi, stukot, igła, dziewczyna w welonie,
Gwiazdy spadają, talizman, pół słowa,
Piętnaście minut. A może chwila.
Trudzi się budzik w skrzydle motyla.

>>> POBIERZ POZOSTAŁE TEKSTY POETÓW <<<

środa, 16 listopad 2016 19:33

Barbara Turska

Napisał

DWOJE NA DESZCZU

Ciągle leje i leje się z nieba
krople deszczu bębnią szalone
pies swój łeb wychylił na chwilę
nie wyganiaj go w taką porę

mokry kot wylizuje pretensje
ptak wybiera rubiny z trawy
strapionemu z upartym parasolem
mgła funduje kolejne zabawy

a my rozmarzeni w nią idziemy
przeskakując przez kałuże w rytm deszczu
wpół objęci patrząc sobie w oczy
zlizujemy z ust gorzką przeszłość

ZAPLĄTANA W KSIĘŻYCU

Złote rogi księżyca
oplątały moje dłonie,
jak magnes
przyciągnęły włosy.

Oczy skrzą się
tysiącami gwiazd.
Tulę się do niego,
śpiewam nieznaną piosenkę,

jestem szczęśliwa.
Podaję mu śniadanie.
Talerz ugina się
pod ciężarem chleba.

Wstaje, zakłada płaszcz
tkany nitką z życia.
Pochyla się, całuje, odchodzi.
Spaceruję po ogrodzie

pełnym chmur, na których
kropelki rosy mrugają
jak świeczki.
Otwieram oczy - tęsknię

za nim, pełnym blasku.
Tańczy na chmurze,
leciutko unosi mnie
w nieznane.

>>> POBIERZ POZOSTAŁE TEKSTY POETÓW <<<

środa, 16 listopad 2016 19:33

Marzena Dudek-Iwanowicz

Napisał

nie napiszę o miłości

               ,, Kto wypije łzy kobiety,
               będzie z nią na zawsze."
               ( B.Porczyk, A.Herbut ,, Farinelli")

wiatr który cię porywa
nanosi piasek z odległych miejsc
sypie nim w oczy

a jednak nie mogę zasnąć

bezsenna zacieram ślady
pozostawione przez ciepło twoich słów
odbite na sercu
niczym ślad stopy pielgrzyma

na ruchomych wydmach

Medea

               ,,Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
               po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę"
               (Z. Herbert ,, Przesłanie Pana Cogito")

jakie szaleństwo owładnęło tobą
że nie zadrżała ci ręka
gdyś ćwiartowała własnego brata
aby zatrzymać mężczyznę

wiedzą o ludzkich słabościach
niczym suknią nasączoną jadem
zabiłaś rywalkę

podstępna i okrutna

wolałaś zamordować
owoce własnego łona
niż pogodzić się
z odejściem męża

złote runo błogosławieństwa
które pomogłaś zdobyć Jazonowi
okazało się waszym
przekleństwem

***
współczesna Medea nie podcina
przęseł mostu na którym stoi
raczej
pali je za sobą
uprowadzając dzieci
na antypody

>>> POBIERZ POZOSTAŁE TEKSTY POETÓW <<<

środa, 16 listopad 2016 19:33

Andrzej Iwanowicz

Napisał

dotknąć nieba

Święty Duch rozpostarł skrzydła

organy zalały kościół*
muzyką wiecznie szumiących lasów
szmerem kryształowych strumieni
śpiewem rajskich ptaków

zasłuchany Chrystus
w zadumie skłonił głowę
rozbłysła cierniowa korona
z westchnieniem ulgi
wypełnił wolę Ojca

skrzypcowy duet**
odprowadził Zbawcę
do triumfalnej bramy

znów odezwały się organy

dwunastu jeźdźców apokalipsy
zstąpiło na ziemię
nastała ciemność

dusze niczym roje świetlików
kierują się do tunelów
zrozumienia dojrzewania pokuty

tylko te szare
pozostają w ciemności
by narodzić się na nowo

wschodzi słońce
nuty jak barwne motyle
unoszą się w świątyni

przysiadają na witrażach
dębowych ławkach
marmurowym ołtarzu

stają się częścią kościoła
dźwięcznym wyznaniem wiary

* Kościół św. Krzyża we Wrocławiu - koncert organowy w ramach Festiwalu Non Sola Scripta
** Duet skrzypcowy Marta i Łukasz Przyłuccy w ramach wyżej wymienionego festiwalu ( 22 lipca 2012)

słodki zapach żywicy

wsparty o pień świerka
jak na ramieniu starego przyjaciela
spoglądam na granatowe chmury
przelewające się niczym sztormowe fale

przestrzenie pomiędzy nimi
wypełniają lazurowe jeziora
głęboko ukryty zachód
barwi niebo złotem i czerwienią

ostatnie baranki pierzchają na południe
przyroda milknie nadciąga burza

drzewa wydzielają woń strachu i pożądania
intensywny zapach żywicy
drażni nozdrza wdziera się do płuc
wywołując dreszcze

czując jedność z naturą
w oczekiwaniu na taniec
życia i śmierci chłonę ciszę

zrywa się wiatr - szum liści
niczym pieszczotliwe brzmienie
twojego głosu
przywołuje wspomnienia

gdy jak ten żywioł
najpierw cicho i spokojnie
oplatasz pieszczotą moje ciało

gorący dotyk namiętności
dociera do wnętrza poraża zmysły
dzika żądza roznieca w oczach płomienie

pragnienie intymności niczym deszcz
zrasza feromonami nasze ciała
drżymy jak ptaki
w oczekiwaniu na uderzenie piorunu

stopniując rozkosz
wybuchamy gejzerami uczuć
przepływamy przez siebie
niczym prądy powietrzne

wydzierając z gardeł chrapliwe okrzyki
uniesienia aż do ostatniej błyskawicy
obdzierającej nas z resztek wstydu

grube krople z cichym ,,pac-pac"
uderzają o ściółkę
niebo niczym niedźwiedź grizzly
wydaje groźne pomruki

kolejna burza bez ciebie

a przecież oboje jesteśmy żywiołami

>>> POBIERZ POZOSTAŁE TEKSTY POETÓW <<<

środa, 16 listopad 2016 19:32

Anna Żurawska

Napisał

***
mojemu miastu

Modlę się do ciebie
nałęczowska ciszo
nie opuszczaj mnie
w zgiełku dnia
księżycu jak komunia zawieszony
w mym sercu
biała ścieżko w srebrnym śniegu
prowadź
tylko tu - kocham, czuję, żyję

05.02.96r.

***

odchodzisz powoli
jak jesień po cichu
szeleszcząc liśćmi wspomnień
zostawiasz mgłę w mych oczach
i brąz pocałunków
rankiem szron na mych ustach
chłodem umierania
przeczuwa zimę
nie wiem czy powrócisz
wiosną

***

Winna dojrzałość jesieni
obca mi
jeszcze cierpko smakują jagody
Ptak co zapomniał
odlecieć na zimę
skrył się w mym sercu
cichutko śpi
Zimno i boję się mrozu
więc tulę się do ciepła
twych rąk
nieobecnych
na zawsze...

>>> POBIERZ POZOSTAŁE TEKSTY POETÓW <<<

środa, 16 listopad 2016 19:32

Irena Sidonia Rup

Napisał

okres kłodzki

***

Miłość w Kłodzku, to taki wiatr
kiedy się budzą mostu kamienne fasady
gdy w krynolinie z chmur
wiosna biegnie na przełaj ulicą

Miłość w Kłodzku to smutek świec
czerwień róż i podmiejskie ballady
czerwone usta szynku
w którym się noże liczą

Takie miasto z kamienia i pieśni
szarym smętkiem na serce opada
gdy najwęższą uliczką przedmieścia
nocą wiedzie nas srebrna poświata

Teraz zagaś chmur tańce nad rzeką
tylko fale się srebrnie rozpienią
Miłość w Kłodzku to oczy twe mroczne
najpóźniejszą spotkane jesienią...

W Kafejce

Picasowska kafejka
dym i kawa
słowa latają jak muszki pod sufitem
Trudno je złapać, choć bliskie

Barmanka sprzedaje krem
różowy jak radość
Pójdę chyba pod sufitem
przez wszystkie małe kafejki
zostawiając na abażurach lamp
różowe ślady
A tobie pozostawię
roześmianą za oknem wiosnę
bo po wiośnie chodzić nie potrafię

 >>> POBIERZ POZOSTAŁE TEKSTY POETÓW <<<

Strona 1 z 2